Volley Tigers facebook Volley Tigers instagram Volley Tigers youtube Zaloguj się / Zarejestruj

Transmisja LIVE dla kibiców z meczu

MCKiS Jaworzno
MCKiS Jaworzno
VS Buskowianka Kielce
Aluron Virtu Warta Zawiercie

2018-12-05, start godzina 18:30, dowiedz się więcej...

Nasza Wspólna Pasja! Krispol I Liga PlusLiga
rozwiń

Aktualności I Liga

AKTUALNOŚCI

Terminarz I Liga

TERMINARZ

Galeria I Liga

GALERIE
-->

Zachowujesz się, jakbyś miał częstochowę

2017-05-22


felieton tygrysa naczelnego.

 

Uważaj, bo zarazisz się częstochową.

 

Co bardziej wnikliwi internauci pewnie zauważyli użycie słowa częstochowa z błędem ortograficznym (mała litera). To celowe – bo nie chodzi mi o miasto, ani nawet o klub. Chodzi o siatkarski topos, motyw, który moim zdaniem towarzyszy nam praktycznie co sezon, nie zawsze jednak jest tak wyrazisty, nie zawsze głos konających klubów jest tak słyszalny, jak w wykonaniu nowych pierwszoligowych akademików. Ale po kolei.

 

Przeczytałem mocne słowa wiceprezydenta miasta Częstochowy Andrzeja Szewińskiego. Dla mniej wtajemniczonych – Andrzej Szewiński: były siatkarz grający na pozycji atakującego, kilka ładnych lat spędził w AZS Częstochowa, obecnie przewodniczący Rady Sportu miasta Częstochowa. W skrócie – w gąszczu opinii (i jak to powiedział Ryszard Bosek – fali hejtu), jakie wylały się na klub z Częstochowy warto wsłuchać się w słowa wiceprezydenta Szewińskiego. A w nich często powtarza się wyraz brak – brak trafnych decyzji, brak szacunku do kibiców, brak porozumienia i chyba najmocniejsze – sportowe dno. Oprócz tego wiceprezydent zapowiedział zwołanie w trybie pilnym posiedzenia Rady Sportu, którego tematem będzie AZS. Pomyślałem sobie – będzie ostro.

 

Posiedzenie Rady już się odbyło. Do wiadomości publicznej pierwsze przebiło się długie oświadczenie klubu z Częstochowy, sygnowane przez Romana Lisowskiego – Prezesa Zarządu KS AZS Częstochowa SA. Pewnie za niedługo ustosunkuje się do niego rzecznik Urzędu Miejskiego miasta Częstochowy lub sam wiceprezydent. No ale – zanim otworzyłem link do treści oświadczenia, obiecałem sobie, że przeczytam je jako obiektywny obserwator – zostawiając sympatie klubowe i personalne na boku.

 

I moim zdaniem nie można beznamiętnie przejść obok argumentów, które zostały przytoczone przez prezesa klubu. Szczególnie tych, w których donoszą o zaangażowaniu własnych środków finansowych (każdy przedsiębiorca, który inwestuje własne pieniądze, zrozumie to ryzyko) czy wielokrotnym interweniowaniu w sprawie (czy raczej proszeniu o… błaganiu?) pomocy, bo w klubie dzieje się źle.

 

I z wrodzonej potrzeby bilansowania zacząłem szukać opinii, jak środowisko zareagowało na oświadczenie. W ciemno można było założyć, że sympatycy AZSu nie będą reagować empatią na oświadczenie zarządu. Nadal podnoszą argumenty o zniszczeniu klubu i nadziei na odbudowę po dymisjach. Pytanie co te dymisje by dały, skoro nie widać chętnych na miejsce obecnych włodarzy.

 

W całej tej atmosferze upadku klubu z taaaaką historią trzeba jasno powiedzieć, że… to naprawdę nic nowego.

 

Smutna prawda jest taka, że kluby siatkarskie upadają, wręcz umierają, regularnie. Praktycznie co sezon z szczerym smutkiem przyjmuję do wiadomości, że klub… to nienajlepsze określenie… że ludzie, których znam, którzy wielokrotnie zaangażowali dużo więcej niż tylko swój czas w projekt siatkarski, mówią: to koniec. Niewiele się pomylę, jeśli  powiem, że w większości przypadków zadecydowały finanse.

 

Kazimierz Płomień Sosnowiec – klub, który zdobył Puchar Europy Mistrzów Krajowych w 1978 roku, kiedy Peter Divis atakował z prawego skrzydła w Kazikach, ja jako licealista zasiadałem na trybunach Hali Żeromskiego w Sosnowcu, błagając rodziców, żeby znowu dali mi 10zł na bilet. Była jeszcze szansa, że Sosnowiec wróci do gry – w sezonie 2015/16 walczyli w II Lidze. Po tym sezonie władze klubu wydały oświadczenie, że nie wystawią męskiej drużyny w żadnej z klas rozgrywek – Płomień zgasł. Chodzą słuchy, że w regionie Zagłębia Dąbrowskiego męska siatkówka miała być domeną Będzina, nie Sosnowca, a więc zakręcono kurek z pieniędzmi.

 

Camper Wyszków – występujący od 2012 roku w rozgrywkach I Ligi. W sezonie 2013/14 zdobył tytuł Mistrza I Ligi, wtedy jeszcze pod dowództwem Jana Sucha. Po sezonie 2014/15 Wyszków złożył akces do PlusLigi, którego nie uzyskał, trener Such uniósł się honorem i zrezygnował z prowadzenia zespołu. Rozpędu Camperowi wystarczyło, żeby rozegrać jeszcze jeden sezon. Na koniec 2016 roku Wyszków wywalczył 11. miejsce w I Lidze, a włodarze klubu podjęli decyzję o wycofaniu drużyny seniorskiej z rozgrywek I Ligi. Powód – trudna sytuacja finansowa.

 

UMKS Kęczanin Kęty – ostatnio znany bardziej pod nazwą KPS Kęty. Drużyna, o której można powiedzieć – prawdziwa kuźnia młodych talentów, szkoła życia dla siatkarzy na wczesnej drodze rozwoju. Ostatni sezon Kęty spędziły na zapleczu ekstraklasy w 2016 roku, zajmując 12. miejsce, a więc sportowo utrzymując się. Prezes, I trener drużyny seniorskiej, Marek Błasiak, nie krył rozżalenia po podjęciu decyzji o porzuceniu I Ligi – powód… finanse.

 

UKS Hutnik Kraków – beniaminek I Ligi, również z sezonu 2015/16. Po zapewnieniach sponsorów i pomimo trudnej sytuacji finansowej i chyba raczej przede wszystkim przez sportowe ambicje przystąpił do rozgrywek I Ligi. W styczniu klub w geście kapitulacji wywiesił białą flagę – finanse nie pozwalały na kontynuację rozgrywek.

 

Ostatnie trzy kluby to przykłady tylko sprzed 2 lat. I Liga została tak zdziesiątkowana, że rozpoczęła rozgrywki licząc 11 drużyn - nie dość, że mało, to jeszcze nieparzyście – ktoś musiał w każdej kolejce pauzować.

 

To niestety smutna prawda – kluby siatkarskie regularnie wycofując się z rozgrywek… upadają. Obecnie ten smutny, wręcz darwinowski los sięgnął po klub z PlusLigi (a tego dawno nie było), z tak bogatą historią siatkarską i pewnie dlatego odbija się to tak szerokim echem. Jest jedna wspólna cecha tych upadków – problemy finansowe i upatrywanie winy w urzędach miejskich, które przelewają za mało pieniędzy na sport, z którego przecież mają wspaniałą promocję. I tu zaczynają się pytania – czy faktycznie mają taki obowiązek?

 

Nie mają.

 

Oczywiście można się spierać z tą tezą, przytaczając racjonalne argumenty, z moim ulubionym – sport to dobro publiczne, więc powinno być wspierane z pieniędzy publicznych. Jako absolwent Ekonomii mogę z całą pewnością stwierdzić – wolny rynek jest brutalnie prosty – pieniądze znajdą się wtedy, kiedy jest popyt. Mówiąc dokładnie – jest popyt, jest i podaż. Kiedy jest dobra koniunktura, dobry klimat dla klubu, łatwiej jest znaleźć sponsora i pieniądze. W Częstochowie nie było dobrego klimatu i nie można winić za to urząd miejski, który w swoim okrucieństwie dawał za małe pieniądze na klub.

 

Częstochowa może stać się wskazówką dla klubów, które znajdują się w podobnej, choć może jeszcze nie tak tragicznej sytuacji jak AZS. Więc jeśli nie chcesz mieć pretensji o zbyt małe środki finansowe od urzędu, to sprawdź czy Twój klub nie cierpi na częstochowę – chorobę, która może zakończyć się upadkiem klubu. Polecałbym sprawdzić, czy:

 

1)      Działacze klubu to faktycznie pasjonaci siatkówki, którzy cierpią katusze, jak zbyt długo nie mogą obejrzeć z trybun jakiegoś meczu, czy wręcz miłość do siatkówki została im zaszczepiona wraz z umową zlecenie.

 

2)      Zawodnicy – czasy, kiedy wystarczyło postawić sześć gwiazd na boisku by wygrać mecz już dawno minęły (patrz SMS PZPS Spała z zeszłego sezonu). Masz drużynę, czy worek indywidualistów? Sebastian Pawlik – trener zespołu ze Spały, przed sezonem, w którym jak się miało okazać ze swoją 18-19 letnią młodzieżą walczył o tytuł Mistrza I Ligi z GKS Katowice powiedział – jeśli nie walczymy o wygranie tej ligi… to po co w ogóle walczymy?

 

3)      Kibice. Siatkówka już dawno wyszła poza branżę czysto sportową i rozgościła się w branży rozrywki. Czy traktujesz swoich kibiców jako klientów, którzy mają zapłacić i poświęcić swój cenny czas oglądając mecz Twojej drużyny? A może stać Cię na luksus nieposiadania klientów.

 

4)      Otoczenie. To miłe, jak zawodnicy odwiedzają szkoły, przedszkola, szpitale. Mam nadzieję, że nie tylko ja czasami odnoszę wrażenie, oglądając zdjęcia z takich eventów na facebooku, że spotkania są robione na siłę – jakby najważniejsze w tym wszystkim było zrobić właśnie to zdjęcie na fb. Klub jest elementem ekosystemu społeczno-gospodarczego swojego regionu. I ma legitymacje, żeby pewne procesy tego ekosystemu wzmacniać. Albo się integrujesz ze swoim otoczeniem, albo jesteś wrzucony poza jego granice.

 

5)      Sponsorzy. Oni naprawdę nie oczekują, że inwestycja w klub zwróci się. Klienci na systemy informatyczne czy usługę budowy mostów nie podejmują decyzji o wyborze dostawcy, siedząc na trybunie hali sportowej. Sponsorzy oczekują, że wszystkie powyższe punkty będą spełnione i dzięki temu ich marka będzie kojarzona z pomocą, jaką firma udziela fajnym ludziom, którzy mają ambicje osiągnąć więcej.

 

Życzę AZS Częstochowie jak najlepiej. Poważnie! Nie chodzi o długą historię i te wszystkie nostalgiczne wspomnienia. Będzie mi głupio, jako siatkarskiemu kibicowi, jakby ten klub z powodu problemów, jakie niewątpliwie ma, nie zdołał się zorganizować na I Ligę. A przez to spadłby niżej… lub w ogóle się rozsypał. Tak więc niech wszystkie kluby zdiagnozują, czy nie mają częstochowy u siebie i czy są w stanie jakoś z niej się wyleczyć. A AZS Częstochowie – z siatkarskim pozdrowieniem powiem – do zobaczenia… mam nadzieję.

 

 

powrót do listy aktualności
Zachowujesz się, jakbyś miał częstochowę - 1 / 2 Zachowujesz się, jakbyś miał częstochowę - 2 / 2

Komentarze użytkowników:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.
Nikt jeszcze nie skomentował - bądź pierwszy!

Media społecznościowe

VolleyTigers Youtube VolleyTigers Youtube
VolleyTigers.pl

mail: redakcja@volleytigers.pl
web: www.volleytigers.pl
VolleyTigers.pl
dawniej mksbanimex.bedzin.pl

Dzisiaj stronę odwiedzono: 215
Od początku: 3 184 959
Uwaga ciasteczka!
Może trudno w to uwierzyć, ale tak (TAK!) - używamy ciasteczek... jak wszystkie inne strony internetowe. Mądrzy ludzie jednak uznali, że trzeba Cię o tym poinformować, drogi Internauto, więc to posłusznie robimy. Jak chcesz dowiedzieć się o nich więcej (w co szczerze wątpimy) to kliknij - kliknij.

Jeśli nie chcesz widzieć dalej tego komunikatu - zarycz:)
ggGGGRRRRRrrrrr
ZAREJESTRUJ SIĘ PRZEZ FACEBOOKA
uroczyście przysięgamy, że NIC nie wrzucimy na Twojego wall'a:-)





jak bardzo nie chcesz to kliknij i wypełnij formularz
ZALOGUJ SIĘ PRZEZ FACEBOOKA
uroczyście przysięgamy, że NIC nie wrzucimy na Twojego wall'a:-)






...lub kliknij i przejdź do tradycyjnego logowania